Nasze ładowarki zużywają mniej energii niż kiedyś. W ciągu ostatniej dekady zmniejszyliśmy zużycie energii przez nasze ładowarki w trybie bez obciążenia o ponad 80%, a w przypadku naszych najlepszych pod tym względem modeli o ponad 95%. Aby pomóc klientom w oszczędzaniu energii i trosce o środowisko naturalne, grupa producentów telefonów komórkowych pod przewodnictwem firmy Nokia wprowadziła wspólny system oznaczania ładowarek pod kątem zużycia energii. System ułatwia porównywanie urządzeń i wybieranie tych modeli, które zużywają energię w sposób najbardziej efektywny. My jednak wciąż pracujemy, aby jeszcze bardziej podnieść ich wydajność.
Dlaczego konstruujemy wciąż nowe ładowarki?
Nieustannie wprowadzamy na rynek nowe modele ładowarek, gdyż chcemy stosować w nich pojawiające się technologie i najnowsze zdobycze w dziedzinie surowców przemysłowych, podnosząc ich wydajność energetyczną i czyniąc je jeszcze bardziej przyjaznymi dla środowiska.
Starsze urządzenia Nokia tego typu nie są już zgodne z nowymi, bardziej wydajnymi modelami. Jeżeli jednak masz w domu stare ładowarki o złączu 3,5 mm, które były załączone do poprzednich modeli telefonów, możesz nadal z nich korzystać, jeżeli użyjesz adaptera CA-44.
Wprowadzając nowe, dwumilimetrowe złącze ładowarek, pracujemy nad stworzeniem możliwości używania tej samej ładowarki dla różnych produktów. Opracowaliśmy i udostępniliśmy dla wszystkich specyfikację.
Dlaczego należy odłączać ładowarkę od sieci?
Być może przyszło Ci kiedyś do głowy pytanie, dlaczego ładowarki nie mają wyłącznika. Wyłączenie ładowarki całkowicie – tak, aby zużywała zero watów - byłoby możliwe tylko wówczas, gdyby taki wyłącznik był wyłącznikiem mechanicznym. Ze względów bezpieczeństwa musielibyśmy go wówczas umieścić bezpośrednio na bloku ładowarki (czyli na tej jej części, którą wkłada się w gniazdko), nie na przewodzie. W rezultacie sięgnięcie i skorzystanie z wyłącznika nie byłoby wcale prostsze od wyjęcia ładowarki z gniazdka.
Jeżeli zaś zamiast wyłącznika mechanicznego mielibyśmy użyć wyłącznika elektronicznego (z miękkim przyciskiem), część ładowarki musiałaby cały czas znajdować się pod napięciem. Przekonanie, że ładowarka została wyłączona, byłoby wówczas mylne: naciśnięcie takiego przycisku przełączałoby ją tylko w pewien rodzaj trybu gotowości, w którym nadal zużywałaby prąd o mocy ok. 20 mW.
Właśnie dlatego nasze obecne modele ładowarek nie są wyposażone w wyłącznik. Zamiast tego przypominamy użytkownikom o konieczności wyjmowania nieużywane ładowarek z gniazdek. Zadbaliśmy też, aby nasze nowe telefony przypominały im o tym.
Owszem, możliwe jest projektowanie ładowarek, aby same odłączały swoje zasilanie, gdy ładowanie telefonu dobiegnie końca. Aby to zrobić, musielibyśmy jednak poszerzyć ich konstrukcję o szereg nowych podzespołów. Negatywny wpływ, jaki takie rozwiązanie miałoby na środowisko - pod względem materiałów, jakich trzeba by użyć, oraz energii potrzebnej do ich wytworzenia - przeważyłby nad jego zaletami.
Zresztą, podobnie jak w przypadku wyłącznika, mogłoby to powodować, że wielu użytkowników byłoby nieświadomych, iż urządzenie cały czas pobiera prąd.
Pracujemy nad ekologicznie opłacalnym, długofalowym rozwiązaniem; nieustannie testujemy i opracowujemy nowe technologie.
Dopóki jednak nie znajdziemy idealnego wyjścia, będziemy dalej konstruować coraz bardziej energooszczędne ładowarki, zmniejszając ilość pobieranego przez nie prądu i zachęcać użytkowników, aby po prostu wyjmowali je z kontaktu po zakończeniu ładowania telefonu.